Uważaj, uważaj, uważaj!

Uważaj, bo kałuża.
Uważaj, błoto, zaraz wpadniesz!
Uważaj, nie biegaj, bo się wywrócisz!
Uważaj tu…
Uważaj tam…

Obserwujemy rzeczywistość wokół dziecka niczym orły-sokoły. Misja „chronić potomstwo” zaczyna się od pierwszego krzyku maleństwa i… trwa całe życie.

To ważna misja. Problem zaczyna się wtedy, gdy postawa „uważaj” bardzo łatwo przeradza się w przekaz: „lepiej tego nie rób, bo stanie się coś złego”, „zaufaj mi, to groźne”. Wtedy cenne doświadczenia, które mogłoby zebrać dziecko, zbiera dorosły.

Bezpieczeństwo jest priorytetem. Jednocześnie możemy tworzyć takie warunki, żeby dziecko było bezpieczne naprawdę, a przy okazji czuło siłę sprawstwa i własne możliwości.

Gdy dziecko biegnie na huśtawkę, możesz powiedzieć:

🚩 „Uważaj, spadniesz. Poczekaj, ja cię posadzę.”
albo
„Jestem tutaj i dbam o to, żeby było bezpiecznie. Wejdź najpierw jedną nogą, potem drugą. Trzymaj się mocno, kiedy wchodzisz na huśtawkę.”

🚩 „Uważaj, zaraz wpadniesz w kałużę.”
albo
„Gdy zobaczysz kałużę, możesz ją przeskoczyć jak żabka!”

🚩 „Wiem, że będzie świetna zabawa na obozie, ale proszę cię, uważaj na siebie.”
albo
„Zapowiada się świetny obóz i super zabawa. Jak zadzwonię, mam nadzieję, że mi wszystko opowiesz. Jestem pewna, że zadbasz o siebie doskonale. Wierzę w ciebie, kochanie.”

Czasem słowo „uważaj” bardziej chroni nas, dorosłych – nasze lęki i obawy – niż same dzieci.

Zamiast „uważaj” warto częściej mówić „spróbuj”, „dasz radę” i dodawać: „a ja jestem blisko, gdybyś mnie potrzebował”. Bądźmy nie sędziami, którzy znają wyrok, ale cichymi aniołami swoich dzieci.

Czy to łatwe zadanie?

Jejku.
To jedno z najtrudniejszych, przed jakimi stanęłam jako mama. Ale wiem, że warto.

Świat to nie tylko zagrożenie, przed którym trzeba się chować w kąt. To przygoda, do której warto dziecko przygotowywać.

Dbaj o bezpieczeństwo (to podstawowa zasada), ale tam, gdzie możesz, zamiast „uważaj” zachęć:

– spróbuj
– dasz radę
– jestem pewna, że potrafisz
– można to zrobić w ten sposób…
– jestem tu cały czas, gdybyś mnie potrzebował, pomogę

I tak dziecko poznaje świat.
Doświadcza.
Próbuje.
Rozwija się.
Uczy.

Częste „uważaj” nie wspiera tych działań, a potrafi niechcący podpowiadać: „nie wierzę, że dasz radę”, „wątpię w ciebie”, „tylko przy mnie jesteś bezpieczny”.

Dlatego warto „uważaj” zostawić na wyjątkowe okoliczności.

Dodawaj dziecku skrzydeł. Niech lata wysoko, na miarę swoich możliwości.

Źródło: dr Kamila Olga – psycholog

Materiały edukacyjne - Przedszkole Samorządowe Nr 2 Pod Słonkiem w Białymstoku
«
»