Dla wielu dzieci Boże Narodzenie to czas radości… ale też nadmiaru. Hałasu, nowych zapachów, wielu bodźców, tłumu gości, licznych oczekiwań. Choć my – dorośli – często wiążemy święta z miłymi emocjami, dla niektórych dzieci może to być czas wyzwań.
Dziecko może w tym czasie:
• odmówić przytulenia lub pocałunku – nawet wobec bliskich,
• nie chcieć siedzieć na kolanach,
• być zmęczone lub milczące,
• nie mieć ochoty się uśmiechać „do zdjęcia”,
• wycofać się do innego pokoju, gdy jest mu za głośno lub „zbyt dużo wszystkiego”.
To nie jest brak wychowania. To sygnał, że dziecko reguluje się na swój sposób i próbuje zadbać o swoje potrzeby – o granice, komfort, przestrzeń.
Warto dawać dzieciom zgodę na te reakcje. Akceptując je, uczymy szacunku do siebie i do swojego ciała. Pokazujemy, że ich granice są ważne, a ich potrzeby – zasługujące na zauważenie i zrozumienie.
To jedna z najcenniejszych życiowych lekcji, jaką możemy im podarować – nie tylko na święta.
Źródło: dr Kamila Olga – psycholog
